W krainie radości żyli ludzie. Żył tam też diabeł, który nienawidził ludzi i robił, co chciał. Bardzo denerwowało go, że ludzie są szczęśliwi i postanowił wymyślić coś, żeby to szczęście zniszczyć. Stworzył więc bardzo dużo rzeczy, których ludzie nie potrzebowali. Następnie wmówił ludziom, że te rzeczy są im bardzo  potrzebne. Chciał odwrócić ich uwagę od rzeczy istotnych, czyniących ich szczęśliwymi. Jego celem było spowodowanie u ludzi poczucia zagubienia w otaczającej rzeczywistości.

Postanowił stworzyć rzeczy niesamowite i piękne. Takie, które spowodują, że ludzie przestaną patrzeć „oczami serca” a zaczną patrzeć „oczami pożądania”.

Stworzył modę, samochody, świat multimediów, gadżety, showbiznes i najważniejszą rzecz, dzięki której to wszystko można mieć – pieniądze.

Niestety, nikt tego nie brał. Ludzie nadal nie sądzili,  że potrzebują tego wszystkiego.

„Hmmmm…” pomyślał diabeł – muszę ich jakoś przekonać.”

Stworzył więc „człowieka idealnego”, pięknego i fałszywego, potrzebującego wszystkich tych rzeczy, które wcześniej stworzył, a których ludzi nie „kupili”.

Idealna kobieta była chuda, z makijażem, pięknie ubrana, z masą „przyjaciół”, karierą i z dystansem do innych ludzi. Idealna kobieta nie robiła rzeczy dla innych. Skupiona była na sobie samej oraz dążeniu do własnej „perfekcji” i samorozwoju. Realizowała swoje cele. Jej wygląd definiował to, kim jest.

Podobnie uczynił diabeł z mężczyzną. Idealny mężczyzna nie był silny ani odważny , wręcz przeciwnie. Był to świetnie wyglądający tchórz, skupiony na sobie i swoim wyglądzie, zajęty wyłącznie zarabianiem pieniędzy i zaspokajaniem swoich żądz.

Obraz ten diabeł postanowił pokazywać wszędzie, gdzie się da. Tak żeby ludzie naprawdę uwierzyli, że właśnie to jest ideał !

Minęło trochę czasu i ciężkiej pracy diabła i udało się. Ludzie „kupili” jego wersję i brali wszystko, co diabeł wymyślił wcześniej. Przestali używać „oczu serca”, bo normalne oczy były zaabsorbowane wszystkim wokół, że na sprawy duchowe brakowało czasu. Ludzie nawet przestali się przejmować „oczami serca” i po jakimś czasie zapomnieli, że je mają. Nieliczni, którzy nie zapomnieli o „oczach serca” byli marginalizowani przez społeczeństwo, ponieważ nie spełniali diabelskich kryteriów. Tworzyli więc małe grupy, żeby wspierać się nawzajem. Nie mieli jednak żadnej pozycji w tym świecie, bo nikt nie traktował ich poważnie. Diabeł bardzo się cieszył, ponieważ widział, że ludzie są bardziej i bardziej nieszczęśliwi i zagubieni. Patrzył, jak wszystko idzie zgodnie z jego planem, jak ludzie brną w nicość bardziej i bardziej, udając szczęście i krzycząc z bólu w środku. Nie wiadomo, jak skończyła się ta historia, bo nie jest ona zupełnie przeszłością. Diabeł napisał już jej zakończenie. Zakłada ono zagładę człowieka zmanipulowanego i nieszczęśliwego, który mimo, że ma wszystkie dobra tego świata – nie potrafi być szczęśliwy i spełniony.

Ale zakończenie może być zupełnie inne. Miejmy nadzieję, że ludzie zorientują się w porę, że są obiektem manipulacji.  Jednak nie wszyscy odkryli prawdę naszego istnienia: tylko MIŁOŚĆ, która jest wyborem dobra, daje szczęście. Oby każdy z nas zrozumiał kiedyś znaczenie MIŁOŚCI.

Puchatek

Pin It on Pinterest

Share This