pans-1220621

Pojęcie „ekonomia” oznacza reguły bezpiecznego i korzystnego prowadzenia domu. W praktyce polega ona na odpowiedzialnej trosce o powierzone dobro wspólne, a także własne.

Zbawienie jest to stan pełni życia, który Bóg obiecał swoim dzieciom w niebie. Tam, każdy zostanie wypełniony „po brzegi” szczęściem, chwałą, miłością Bożą.

Wszyscy zbawieni otrzymają pełnię życia, co nie znaczy, że wszyscy otrzymają tego Bożego życia, Bożej chwały, Bożej miłości po równo. To brzmi zaskakująco, ale w niebie „sprawiedliwie” wcale nie oznacza „po równo”, lecz według osobistych zasług. I tu właśnie przydaje się umiejętność ekonomii, czyli właściwego zarządzania osobistymi dobrami duchowymi.

Wyjaśnia to prosty obraz. Przyjmijmy, że nasze dusze są naczyniami. Kiedy się rodzimy i przyjmujemy chrzest maleńkie jak naparstek naczynia naszych dusz zostają oczyszczone ze zła i przeznaczone do gromadzenia Bożej miłości. Boża miłość w duszy dąży do udzielania się innym, chce być rozdana w czynach miłości bliźnim. Tajemnica polega na tym, że jednocześnie, w trakcie tego dzielenia się Bożą miłością, dusza „rozrasta się”, „pogłębia się”, staje się „większym naczyniem”. Każdy akt wiary i każdy czyn miłości przyczynia się do naszego duchowego wzrostu. Z maleńkiego naparstka mamy szansę stać się wielką cysterną, a może nawet oceanem Bożej miłości. Nie bez przyczyny o świętych mówi się, że byli ludźmi „wielkiego serca”!

Kiedy zakończy się czas naszego życia na ziemi, zakończy się także czas naszego duchowego wzrastania. Takimi jakimi jesteśmy w tym ostatnim momencie, przejdziemy do wieczności. Tam Pan Bóg napełni nas szczęściem po brzegi. Każdy subiektywnie będzie pełen szczęścia – po brzegi duszy! Ale ta miara będzie indywidualnie różna, tak jak mały naparstek, niewielka szklaneczka różni się pojemnością od beczki, cysterny, czy oceanu.

Zatem ekonomia zbawienia to umiejętność pozyskiwania łaski Bożej i wykorzystywania jej do wzrostu i rozwoju swej duszy, aby u kresu życia nasze serca były gotowe posiąść jak najwięcej chwały z nieskończonych zasobów Bożego królestwa w niebie. To także umiejętność wykorzystania czasu życia na ziemi nie dla doczesności lecz przede wszystkim dla wieczności.

Wielką mądrością w tym działaniu jest uczestniczenie w Ofierze Eucharystycznej, a dosłownie rzecz biorąc składanie osobistej ofiary duchowej i materialnej. Jest to przecież zawierzenie, oddanie Bogu swojego życia – pracy, trudu miłości i cierpienia. Kiedy na wezwanie kapłana: Módlcie się aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący, odpowiadamy: Niech Pan przyjmie ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę swojego imienia, a także na pożytek nasz i całego Kościoła świętego, i w sercu oddajemy Panu Bogu czas naszego życia od ostatniej Mszy świętej, wypełniony aktami modlitwy wiary i czynami miłości, dokonujemy realnej inwestycji na życie wieczne. Gromadzimy w ten sposób skarby w niebie.

I oto przesłanie dzisiejszej Ewangelii. Każdy z nas jest owym rządcą, wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność. Mamy całe życie, aby z troską rozdawać dar Bożej miłości potrzebującym i tym samym pogłębiać swoje serce. Zamknięcie serca w egoizmie i doczesności jest sprzeniewierzeniem się woli Pana i przyczyną ostatecznej klęski.

Umiejętne wykorzystanie zasad ekonomii zabawienia jest gromadzeniem skarbów na życie wieczne.

Robert Kwatek

Ks. Robert Kwatek

 

Pin It on Pinterest

Share This